Po dobrych doświadczeniach wyniesionych z Branicy zdecydowaliśmy, że lepsze rezultaty będziemy osiągać zjawiając się osobiście tam skąd chcielibyśmy zebrać wyniki. Po kontaktowaniu różnych instytucji zgłosiliśmy się też Klubu Kibica Niepełnosprawnego. Jego przedstawiciele: Michał Fitas i Paweł Parus zaproponowali nam wizytę w ich siedzibie przy skrzyżowaniu ulic Wita Stwosza i Szewskiej we Wrocławiu. W wybrane czwartki odbywa się tam odbiór biletów dla osób niepełnosprawnych na mecze. Wcześniej należy się zarejestrować, aby bilety czekały do odbioru i tak wspomniani wyżej panowie w asyście innych zaangażowanych osób pomagają w uatrakcyjnić życie innych osób. Bilety dla tak zarejestrowanych osób są do odbioru za uiszczeniem niewielkiej symbolicznej kwoty. Podczas tego wszystkiego my mogliśmy na miejscu zapraszać osoby do wypełnienia ankiety online, lub pomagać wypełniać ją na miejscu. Przyznać musimy, że grafika na ścianie z godłem drużyny Śląska robi wrażenie 🙂

Kolejnym przychylnym miejscem okazał się Środowiskowy Dom Samopomocy w Ratyniu, pod Wrocławiem. Miejsce to prowadzone jest przez Stowarzyszenie „W naszym domu”. Zaznajomiona z nami Ewelina Jezierecka pracuje tam z osobami zmagającymi się z różnego rodzaju zaburzeniami psychicznymi. Ale są też problemy innej natury. Tu dzięki inicjatywie pani Eweliny i przychylności pani kierownik Krystyny Kubiak mogliśmy się zjawić i zachęcać osoby do wypełnienia kwestionariuszy. Dom w Ratyniu także pokazuje, że przy wychodzeniu z zaburzeń psychicznych przydatne jest robienie czegoś co pozwala odetchnąć myślom. Z drugiej strony wszelkie wyrobnicze zajęcia są rozwojowe dla osób z innego rodzaju niepełnosprawnościami, czy to umysłowymi, czy ruchowymi. Bardzo miło byliśmy zaskoczeni jak szerokie grono osób chciał poświęcić swoje chwile i włożyć wysiłek w wypełnienie kwestionariusza. Kwestionariusz nie jest łatwy, szczególnie w dla osób starszych i takich, u których zaburzenie zakłóca zrozumienie treści. Nie mniej dużo osób postarało się, a pracownicy ośrodka byli niezmiernie pomocni i także poświęcili swój czas, za co niezmiernie dziękuję ja (Adam Włodarczyk) i reszta Fundacji Nie Widzę Problemu.